Nie od dziś wiadomo, że Robert Kubica ceni sobie swoją prywatność. Co zrozumiałe, podobnie było w przypadku ostatniego pechowego wypadku, w wyniku którego złamał kość piszczelową prawej nogi. Włoski dziennik "La Gazzetta di Mantova" informuje, że Polak do szpitala w Mantui został przyjęty pod fałszywym nazwiskiem. f1.wp.pl